Warsztaty dla grup zorganizowanych

więcej

Sztuka Programowania

więcej

ZAWIESZENIE ZAJĘĆ

więcej


05-10-2016

W królestwie nauki

Kilkaset osób wzięło udział w Wielickim Festiwalu Nauki. Najmłodszych przyprowadzili rodzice za ręce, najstarsi mieli włosy przyprószone siwizną. Wszyscy, niezależnie od wieku, dali się porwać naukowemu szaleństwu. Nie mogło być inaczej, skoro na każdym kroku czekały na nich eksperymenty, doświadczenia, warsztaty czy pokazy.



Niewątpliwym magnesem przyciągającym uczestników festiwalu było Centrum Nauki Kopernik z wystawą „Umysł przyłapany”. Wokół piętnastu eksponatów tłoczyły się cały czas rzesze sprawdzające działanie własnych zmysłów i mózgu. W tym przypadku wszystkiego można było spróbować samodzielnie, dotknąć, przetestować. Dla niejednego odbiorcy wynik eksperymentów okazywał się dużym zaskoczeniem.

Centrum Nauki Kopernik przygotowało również pokazy wyjaśniające zjawiska dźwięków w muzyce oraz segregacji odpadów. W pierwszym z nich już na samym początku widzowie zostali wprawieni w zdziwienie, gdy usłyszeli dźwięk w rurze. – To podgrzane powietrze powoduje wibracje, te zaś wywołują dźwięki – tłumaczył prowadzący pokaz. Zakończył się on odegraniem melodii na różnej długości rurach, którymi dzieci uderzały pod dyktando dyrygenta. Z odpadami śmieci było trochę zamieszania, bo zanim pojawiła się ich segregacja najmłodsi chcieli wystrzelić je w kosmos.

Kolejną atrakcją warszawskiego CNK były warsztaty i eksperymenty popularnonaukowe przygotowane przez trenerów z Klubu Młodego Odkrywcy. Podobnie było na innych stoiskach, gdzie młodzież szkolna zrzeszona w KMO odkrywała przez publicznością tajniki wiedzy. Tak było choćby na stoiskach Gimnazjum 24 z Krakowa czy Powiatowego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Wieliczce.

Swoją ofertę zaprezentowała również Kuźnia Wiedzy, która zorganizowała pokazy z zakresu chemii, fizyki, matematyki, biologii i muzyki. Przewijały się w nich tematy dotyczące ciśnienia, narządu wzroku i smaku, reakcji chemicznych z bajkowym „dżinem w butelce”, zagadek matematycznych czy wibracji muzycznych. Prowadzący je mieli pełne ręce roboty, bo oblegały je prawdziwe tłumy ludzi.

Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Wieliczce uczyła pisać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że za pomocą gęsiego pióra i atramentu z kałamarza. Okazało się to bardzo nietypowym zajęciem, być może z tego powodu zarówno dzieci jak i dorośli chętnie brali w nim udział. Ci pierwsi, bo była to dla nich nowość, drudzy przypomnieli sobie czasy szkolne, w których pisało się za pomocą pióra ze stalówką maczaną w kałamarzu.

Zjawiska na niebie wyjaśniało Młodzieżowe Centrum Astronomiczne z Niepołomic. Za pomocą potężnej lunety obserwowano różne ciała niebieskie. Co chwilę słychać było „łał”.

Ogromną popularnością cieszyły się pokazy kuchni molekularnej prowadzone przez mistrza kucharskiego Zbigniewa Kurleto. Miały one ten smaczek, że przygotowywane pod okiem publiczności potrawy można było spróbować. Chętnych nie brakowało.

- Wielicki Festiwal Nauki okazał się bardzo trafionym przedsięwzięciem. Było tłumnie, co bardzo cieszy. W gronie odwiedzających byli nie tylko mieszkańcy Wieliczki, ale także Krakowa, co jedynie podkreśla jego wartość – podsumowuje Michał Roehlich, prezes zarządu Powiatowego Parku Rozwoju.








 
powrót
Powiat Wielicki Gmina Wieliczka Solne Miasto Grupa Moon CKiT Wieliczka Kampus Wielicki